niedziela, 23 sierpnia 2015

Zakupy - Wyprzedaże 2015

Wyprzedaże 2015 - może i moje zakupy niezbyt duże, ale zawsze lepsze "coś" niż nic ;) na pewno o czymś, co kupiłam zapomniałam, ale pokażę chociaż te kilka rzeczy.

Płaszczyk Cropp, to już zakup na jesień. Ten wzór! nie mogłam przejść obok niego obojętnie. Krój też ma fajny, taki trochę oversizowy. Cena - 35 zł (pierwotnie 189 zł)

 
Bluza/ sweterek H&M, 30 zł



Spodnie z obniżonym stanem, Mohito 40 zł


Bluzka Mohito, 20 zł
 
Spodnie Cubus, 29 zł
 

Sandały H&M, 40 zł
Kupiłam je dopiero w Zakopanem! Dla przypomnienia mieszkam na Mierzei Wiślanej. Nie udało mi się znaleźć tych butków ani w Elblągu, ani w Gdańsku, aż tu nagle będąc na wczasach w Zakopanem i przechadzając się Krupówkami pomyślałam o tych sandałach, weszłam do H&M i co widzę: dwie ostatnie pary, do tego w rozmiarze 39 i 40. Tak! Noszę rozmiar 39 lub 40 więc już wiedziałam, że ze sklepu wyjdę z kolejną parą butów :)



Baleriny H&M, 20 zł
Myślałam, że się po tygodniu rozsypią, bo nie wyglądają na zbyt mocne, jednak się myliłam. Już w nich duuuużo śmigałam i naprawdę mogę je polecić.


Moje ukochane sreberka :) TKMaxx  - Bronx 179 zł
To są buty! Są przewygodne (skóra) i jak dla mnie przepiękne.



Pozdrawiam,
S

wtorek, 18 sierpnia 2015

Cukinia faszerowana - wegetariańska

Ciągle tutaj jestem!!!

Witam Was,

mimo, że nie pisałam, nie dodawałam zdjęć, nie komentowałam, to nadal z Wami jestem i baaaardzo często do Was zaglądam (tak wiem - mój błąd - nie zostawiam po sobie śladu). Takie piękne lato, że aż szkoda "marnować' chwili na komputer...

Mam mnóstwo pomysłów na posty, sama nie wiedziałam od czego zacząć. Chcę się z Wami podzielić licznymi przepisami (głównie na weki), mam też sporo nowych-starych ubrań do zaprezentowania, kupiłam też co nieco na wyprzedażach (to u mnie rzadkość, jednak tym razem wręcz od niechcenia wchodziłam do sieciówek i coś wynajdowałam).

Dziś post cukiniowy, stworzony z potrzeby chwili ;) Przedstawię Wam mój autorski przepis na cukinię faszerowaną (i w tym miejscu muszę zaznaczyć, że w kuchni lubię improwizować więc za każdym razem robiąc cukinię faszerowaną otrzymuję całkiem inne danie).

Co jest potrzebne?
- cukinia 1 szt.
- pomidory (u mnie 5 szt. średnich)
- cebula 1 szt.
- czosnek 1 ząbek
- szpinak (u mnie sitko)
- kasza kuskus ok. 0,5 szkl.
- przyprawy (u mnie sól, pieprz, słodka czerwona papryka)
- żółty ser

Moje warzywa są eko, prosto z przydomowego ogródka - piszę to, bo po prostu chcę się "pochwalić" swoimi warzywkami :)

Co do ilości trudno precyzyjnie określić - robię na tzw. oko ;)


 
Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na oleju. Dodajemy przeciśnięty czosnek, szpinak oraz sparzone i obrane, a następnie pokrojone pomidory.



 
Kaszę kuskus zalewamy wrzącą wodą, odstawiamy na kilka minut i dodajemy do pozostałych składników. Całość przyprawiamy według gustu :)
 
 
W tzw. międzyczasie przekrawamy cukinię na pół - oczywiście wzdłuż oraz usuwamy łyżką pestki, robiąc tym samym miejsce na farsz. Cukinię solimy i pieprzymy.
 

 
Następnie nadziewamy cukinię przygotowanym przez nas farszem.
Wsadzamy do piekarnika na ok. 30 minut 170 st. C.

 
Po ok. 20 minutach przebywania cukinii w piekarniku dodałam starty żółty ser i piekłam dalej.

 
A tak prezentuje się moja faszerowana wegetariańska cukinia :)
Tak, tak już zdążyłam spróbować - w smaku - pycha!!!

 
Może kogoś z Was zainspiruje do działania w kuchni z cukinią - byłoby miło :)
 
S.

wtorek, 31 marca 2015

Zakupowowo - tak! to lubię!

Witam Was :)

Ostatni weekend zaowocował zakupami więc mogę Wam pokazać co kupiłam. Tak, wiem nie są to wielkie, szalone zakupy, ale muszę przyznać, że ograniczam zakupy ubraniowo-obuwnicze do minimum, bo garderoba pęka w szwach.

Do rzeczy!

Sweter misiowy i mega mięciutki, Amisu (w rzeczywistości jest to bardzo ciemny brąz) sh 4 zł

 
Narzutka- mgiełka, BikBok, sh 2,5 zł
 
Bluzo-bluzka, Quiosque, 50 zł (%)


 
Spodnie w pepitkę :D New Look, sh 3 zł
Mój najlepszy zakup w ostatnim czasie :)



Spodnie typy baggy (czego zdjęcie nie oddaje, niestety), Medicine, 83 zł (%)
 
Spodnie tzw. narciarki ;) mają 100 lat, wygrzebałam je w garderobie po tym jak przeglądając stronę Zary zobaczyłam podobne. Są prześwietne, no i mają wysoki stan :) Nie są teraz kupione, ale chciałam Wam je pokazać.

Buty Zara, 50 zł (%)
 
Buty Ray, 63 zł (%)
Idealne! :)
 
Jak już wróciłam do domu z nowymi lakierkami uświadomiłam sobie, że mam do "kompletu" lakierowaną torbę. Torbę zakupiłam jakieś 2 lata temu w New Yorkerze, ale używałam ją może ze trzy razy. Aż do teraz! Owa torba i nowiutkie buciki tworzą super duet!
 
Jak widać udało mi się zrobić zakupy zarówno w lumpeksie, jak i w tradycyjnych sklepach, gdzie trafiłam na dość dobre promocje.
 
S. 

niedziela, 22 lutego 2015

Witam :)

dawno nie pisałam, nie pokazywałam zdjęć. Tak, chyba mam słomiany zapał do bloga, ale próbuję jeszcze raz.
Od nowego roku robię mega porządki w mieszkaniu. Ogarnięcie wszystkich zakamarków jest prawdziwym wyczynem. Przyznam szczerze, że nie sądziłam ze w niespełna 5 lat można tyle zgromadzić niepotrzebnych rzeczy, mam tu na myśli zarówno ubrania, jak i gadżety kuchenne i wszystko inne ;) w każdym razie oddałam wielki wór ubrań, torebek, butów. Początkowo myślałam nad sprzedażą, ale to by trwało zbyt długo, a ja robię w końcu porządki i chce mieć efekt schludnego mieszkanka, poza tym zrobiłam dobry uczynek bo ktoś z tych rzeczy jeszcze skorzysta.
Niestety remont łazienki się znacznie przeciągnął w czasie, po pierwsze głównym wykonawcą jest mój K., który ma dni wolnych jak na lekarstwo, po drugie - pieniądze. Jestem "w miarę" cierpliwa i liczę na to, że efekt mi to wyczekiwanie wynagrodzi.
Wczoraj odświeżyłam kuchnie, nadal jest biała, ale jest i też czysta. I tu pochwalę się Wam, czyś pięknym , co zakupiłam w dniu wczorajszym w markecie Netto.

Słoik z ceramicznym ptaszkiem, cena 7,99 zł
 Słoik z ceramicznym ptaszkiem, cena 9,99 zł

 
Słoiczki są przesłodkie! Skradły moje serce. Był jeszcze do wyboru większy w cenie 12,99 zł, ja jednak zdecydowałam się tylko na te dwa :)

Co do lumpeksów, ostatnio coś mi nie wychodzi szperanie. Choć prawie co sobotę odwiedzam sh to zakupy robię rzadko. Niemniej udało mi się coś ładnego znaleźć, i oto są:

Szary, długaśny kardigan Gina Tricot, 4-5 zł
Jestem mega szczęśliwa, że go znalazłam, marzył mi się taki. Muszę jeszcze zakupić czarny, to w ogóle będę przeszczęśliwa.

 Ni to bluzka, ni bluza. Była nowa więc wzięłam, poza tym spodobała mi się. 5 zł

Koszula z długim tyłem H&M, 4 zł

Zakupy ubraniowe ostatnimi czasy mnie nie bawią, tak jak dawniej. Uwierzcie mi tylko te trzy, powyższe rzeczy kupiłam w ciągu ostatniego miesiąca. Galerie handlowe wręcz obijam szerokim łukiem, chyba coś nie tak ze mną ?!?!

Wczoraj zaświeciło ładnie słonko więc z K. wskoczyliśmy na quad i popędziliśmy nad morzem. Chciałam znaleźć wielkiego bursztyna, co by zostać milionerem , ale jednak jeszcze nie czas. Za to znalazłam wiele małych okazów, kilka z nich Wam pokażę:

 
A na koniec zapraszam na coś słodkiego, mniam!
Ciasto smaczne i do tego zdrowe, bo ze szpinakiem :)



S.

niedziela, 11 stycznia 2015

Zakupy w sh

Witam po dość długiej przerwie...

Planowałam Wam pokazać zakupy lumpeksowe, tak, zrobię to, jednak myślałam, że rzeczy będzie więcej. Styczeń nie obdarował mnie dużymi zakupami, choć jeszcze nic straconego, przecież to nawet nie połowa miesiąca. Zatem zaczynajmy :-) tym razem zakupy pochodzą z różnych lumpeków, i tych na wagę (które zdecydowanie wolę), i tych z wyceną.

Welurowana bluzka, Monki, 4 zł (jest koloru czarnego)
Przód
 Tył

 Wełniany płaszczyk z futerkowym kołnierzem, brak metki, 9 zł


 
Zwyklak, czyli bluzka na lato :P nn, 1 zł (jest duża i będzie robić za oversize)


Coś pięknego, czyli kapelusz, Skoczów, 2 zł, taki jak tu: http://www.witleather.pl/222,kapelusz-damski-fedora-classic.html



Niebieska bluzka, Ahlens, 4,5 zł (to moja pierwsza rzecz w takim kolorze)

 

I dwie bluzki również firmy Ahlens, są kupione już jakiś czas temu, ale postanowiłam też je Wam pokazać.

Czarna bluzka z dłuższym tyłem, Ahlens, 20 zł

 
 
 Beżowa bluzka z dłużym przodem, Ahlens, 3 zł


 
I mój kwitnący na żółto kaktus :-) oby jak najszybciej do wiosny!



Do następnego,
S.