Witam :)
dawno nie pisałam, nie pokazywałam zdjęć. Tak, chyba mam słomiany zapał do bloga, ale próbuję jeszcze raz.
Od nowego roku robię mega porządki w mieszkaniu. Ogarnięcie wszystkich zakamarków jest prawdziwym wyczynem. Przyznam szczerze, że nie sądziłam ze w niespełna 5 lat można tyle zgromadzić niepotrzebnych rzeczy, mam tu na myśli zarówno ubrania, jak i gadżety kuchenne i wszystko inne ;) w każdym razie oddałam wielki wór ubrań, torebek, butów. Początkowo myślałam nad sprzedażą, ale to by trwało zbyt długo, a ja robię w końcu porządki i chce mieć efekt schludnego mieszkanka, poza tym zrobiłam dobry uczynek bo ktoś z tych rzeczy jeszcze skorzysta.
Niestety remont łazienki się znacznie przeciągnął w czasie, po pierwsze głównym wykonawcą jest mój K., który ma dni wolnych jak na lekarstwo, po drugie - pieniądze. Jestem "w miarę" cierpliwa i liczę na to, że efekt mi to wyczekiwanie wynagrodzi.
Wczoraj odświeżyłam kuchnie, nadal jest biała, ale jest i też czysta. I tu pochwalę się Wam, czyś pięknym , co zakupiłam w dniu wczorajszym w markecie Netto.
Słoik z ceramicznym ptaszkiem, cena 7,99 zł
Słoik z ceramicznym ptaszkiem, cena 9,99 zł
Słoiczki są przesłodkie! Skradły moje serce. Był jeszcze do wyboru większy w cenie 12,99 zł, ja jednak zdecydowałam się tylko na te dwa :)
Co do lumpeksów, ostatnio coś mi nie wychodzi szperanie. Choć prawie co sobotę odwiedzam sh to zakupy robię rzadko. Niemniej udało mi się coś ładnego znaleźć, i oto są:
Szary, długaśny kardigan Gina Tricot, 4-5 zł
Jestem mega szczęśliwa, że go znalazłam, marzył mi się taki. Muszę jeszcze zakupić czarny, to w ogóle będę przeszczęśliwa.
Ni to bluzka, ni bluza. Była nowa więc wzięłam, poza tym spodobała mi się. 5 zł
Koszula z długim tyłem H&M, 4 zł
Zakupy ubraniowe ostatnimi czasy mnie nie bawią, tak jak dawniej. Uwierzcie mi tylko te trzy, powyższe rzeczy kupiłam w ciągu ostatniego miesiąca. Galerie handlowe wręcz obijam szerokim łukiem, chyba coś nie tak ze mną ?!?!
Wczoraj zaświeciło ładnie słonko więc z K. wskoczyliśmy na quad i popędziliśmy nad morzem. Chciałam znaleźć wielkiego bursztyna, co by zostać milionerem , ale jednak jeszcze nie czas. Za to znalazłam wiele małych okazów, kilka z nich Wam pokażę:
A na koniec zapraszam na coś słodkiego, mniam!
Ciasto smaczne i do tego zdrowe, bo ze szpinakiem :)
S.