Mieszkam na wsi, gdzie jest jeden jedyny lumpeks, do tego w okresie jesienno-zimowym nowa dostawa towaru jest raz na 2 tygodnie! Niestety takie okoliczności nie sprzyjają wyszukiwania nowych perełek. Postanowiłam więc pokazać Wam to, co w szafie (a raczej garderobie, bo szafy po prostu nie mam) posiadam już od jakieś czasu. Odwiedzam regularnie "mój" lumpeks, ale wyrosłam już z kupowanie byle czego. Teraz wybieram to, co na pewno założę; to, co jest niezniszczone i wybitnie mi się podoba. Kilka lat temu potrafiłam wyjść z lumpeksu z załadowanymi kilkoma torbami, obecnie kupuję raczej pojedyncze rzeczy. Przecież i tak nie mam już miejsca na te wszystkie fatałaszki ;)
Zapraszam do obejrzenia tego, co dla Was przygotowałam.
Koszula a'la moro (tył jest rozcięty i asymetryczny, nie wiem czy to zauważycie :P), Saint Tropez, 3 zł
Bluzka Vero moda, 3 zł
Koszulka z kieszonką, Pieces, 2 zł
Bluzka z falbanką na dole, Vila, 3 zł
Biała koszula (wszyscy komentują, że wyglądam jakbym szła do chrztu albo do komunii hihi) Monki, 3zł
Koszula dżinsowa z koronkowymi wstawkami, Ichi, 3 zł
Bluzka oversize z cekinowymi motylami, H&M, 3 zł
Pozdrawiam,
S.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz